CV dziurawe jak szwajcarski ser

http://news.hult.edu/wp-content/uploads/2015/01/new-career-new-you.jpg
„W pracy prześladuje mnie pech. Od sześciu miesięcy jestem bez pracy. Straciłem pracę trzeci raz w mojej pięcioletniej karierze. CV mam pełne przerw w zatrudnieniu i zmian pracy po roku. To mi nie ułatwia poszukiwań nowego zajęcia. Pracodawcy traktują mnie jak „skoczka” nieustannie zmieniającego pracę. A to nie jest prawda. Za każdym razem, kiedy mnie zwalniano pracodawca tłumaczył, że nie jestem złym pracownikiem i że jest to wina słabej ekonomii. Co mogę zrobić, żeby poprawić swoją sytuację?” (fragment maila od Czytelnika)

Zdradzieckie flexicurity

Niestety, pojęcie ¨stałość i bezpieczeństwo zatrudnienia” już nie istnieje. Od początku lat 90-tych myślenie o rynku pracy w Europie zdominowało pojęcie „flexicurity”. W wolnym tłumaczeniu oznacza ¨elastyczne bezpieczeństwo¨ (połączenie słów elastyczność – „flexibility” i „security” – bezpieczeństwo). W założeniu miało być systemowym lekiem na nadchodzącą erę „digital economy” i groźbę nadchodzącego powszechnego bezrobocia.

W Danii, skąd pochodzi idea -" flexicurity" ma się dobrze i przyniosło sporo korzyści zarówno pracodawcom jak i pracownikom. Przez ostatnie ponad 20 lat Dania i inne kraje skandynawskie zadbały o elastyczność zatrudniania – firmy przyjmują pracowników czasowych, wprowadzono zmienność wynagrodzeń, pracowników można łatwo przyjąć do pracy i równie łatwo – zwolnić.

Przy czym, pamiętano o całym zestawie zabezpieczeń społecznych związanych z niepewnością zatrudnienia. Zasiłki dla osób bezrobotnych należą do najwyższych w UE. Istnieje rozbudowany, system wspomagania doskonalenia zawodowego i zmian zawodów dla osób w rożnym wieku.

Tymczasem w Polsce …

… starym zwyczajem z idei promującej bezpieczeństwo pracownicze na niepewnym rynku pracy, wybrano zaledwie jeden element. Nie wiedzieć dlaczego przeinaczono go i doprowadzono do patologii. Z zestawu ofert „flexicurity”, Polacy zaadaptowali zaledwie pomysł czasowości zatrudnienia w postaci umów powszechnie nazywanych śmieciowymi.

Kolejne rządy nie zauważają problemu i spokojnie patrzą na lawinowo rosnące bezrobocie nie tylko osób młodych (te i tak są w uprzywilejowanej pozycji), ale i starszych, po 45 roku życia. Na tych ostatnich dodatkowo nałożono ciężar dłuższego czasu pracy do emerytury.

Polacy generalnie dość niefrasobliwie podchodzą do kwestii związanych z rynkiem pracy, bezrobociem i bezpieczeństwem zatrudnienia. Kolejne armie niedouczonych ministrów i polityków luźno związanych z realiami życia nonszalancko nie zauważają światowych idei, np. „knowledge economy” – ekonomii opartej na wiedzy i zamiast budować przyszłość rynku pracy pozwalają na otwarcia czasowych, łatwych do zamknięcia biznesów z grupy call centre, montowni samochodów, gigantycznych magazynów lub centrów handlowych.

Co w tych realiach może zrobić autor listu?

Przykra prawda jest taka, że jest zaledwie kilka elementów, na które mamy realny wpływ szukając pracy.

Pierwszy z nich to konstrukcja CV. Zawsze trzeba pamiętać o tym, ze istnieją różne formaty CV i o tym że dobranie poprawnego formatu często decyduje o tym jak szybko znajdziemy nową pracę. W Pana przypadku, najkorzystniejszy jest format CV kompetencyjnego.

Osobom, które jak Pan padły ofiarą brutalnej ekonomii zazwyczaj podpowiadam pewien trik, który klaruje obraz kandydata już od pierwszego czytania CV. Otóż przy każdej dacie zatrudnienia, w nawiasie, podaje się powód zwolnienia z pracy.

I tak na przykład – „redukcja zatrudnienia z powodów politycznych - spadek poziomu sprzedaży na rynki wschodnie”; „przeniesienie firmy do nowej lokalizacji poza granice kraju”; „restrukturyzacja i zwolnienie ponad 30% załogi”.

CV musi być estetyczne i napisane bez błędów, także tych formalnych, takich jak – poprawne opisanie poziomu znajomości języków obcych.

Drugi to dobry List Motywacyjny – krótki, rzeczowy, napisany zawsze w odpowiedzi na konkretne ogłoszenie. Skuteczny list skupia się na korzyściach, jakie firma odniesie z zatrudnienia kandydata i pomija szczegółowe opisy własnych motywacji oraz słabych i mocnych stron.

Trzeci to staroświecki, nieco już zapomniany, list referencyjny – jeśli rozstajesz się w zgodzie z byłym pracodawcą – poproś o kilka zdań referencji na piśmie. Nie dołączaj ich do CV, wspomnij tylko, że będą do wglądu podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Jeśli częste zmiany pracy będą budzić niepokój u przyszłego pracodawcy, listy referencyjne mogą bardzo pomóc.

Czwarty, choć zabrzmi jak truizm, jest bardzo skuteczny – opracowanie długoterminowego planu kariery. Niestety realia są takie, że każdy z nas prędzej lub nieco później straci obecną pracę. Każdy inny scenariusz jest mało prawdopodobny. Nawet, jeśli w obecnej pracy czujesz się bezpiecznie – zastanów się, co zrobisz kiedy ją stracisz? Jaki masz plan awaryjny? Jakie niewykorzystane umiejętności lub talenty mogą zapewnić ci utrzymanie na wypadek bezrobocia?

Czasy mamy wyjątkowo paskudne. Nikt z nas nie może czuć się bezpiecznie. Utrata pracy czai się tuż za rogiem i prędzej czy później będzie dotyczyć każdego z nas. Szczerze życzę Wam (i sobie) powodzenia w planowaniu i budowaniu kariery.

Do poczytania:

Jak napisać dobre CV?

Rodzaje CV – CV kompetencyjne

Jak opisać przerwy w zatrudnieniu?

Jak wybrać ścieżkę kariery?
Trwa ładowanie komentarzy...